Raszyn 1809

Oct02

Romuald Romański

Raszyn 1809 "Sytuację uratowało przybycie wodza naczelnego ks. Józefa Poniatowskiego. Powiadomiony o krytycznej sytuacji straży przedniej opuścił kwaterę główną w Raszynie i na czele swej świty popędził galopem do Falent. Nie miał zresztą zbyt długiej drogi do przebycia, walka toczyła się już bowiem u wylotu grobli. Wokół panował zamęt i popłoch.

Trakt zasypywany był gradem kul, wokół wybuchały granaty i pociski armatnie wyrzucające w górę prawdziwe fontanny błota. Artylerzyści Sołtyka gorączkowo opuszczali dotychczasowe pozycje i przetaczali uratowane z rąk nieprzyjaciela, grzęznące w glinie armaty na nowe stanowiska, bliżej wylotu grobli. Niektórzy z nich walczyli wręcz z atakującymi ich Węgrami."

Książka prezentuje przebieg i okoliczności pierwszej od czasu upadku państwa bitwy, stoczonej przez polską armię pod polskim dowództwem. Przypomina, że bitwa raszyńska i późniejsza kampania 1809 r. należały do tych nielicznych w naszej historii, w której sukces militarny został należycie wykorzystany.